KrukBook
Pierwszy Krukbook dotarł bez przeszkód. Pięknie upakowane portfolio ślubne mieści się na 120 stronach. Gruba i sztywna okładka pokryt...
Pierwszy Krukbook dotarł bez przeszkód. Pięknie upakowane portfolio ślubne mieści się na 120 stronach. Gruba i sztywna okładka pokryt...
Materiał z rozmowy z Tomaszem Gąssowskim, kompozytorem i producentem. Część zdjęć ukazała się w czerwcowym wydaniu Magazynu JazzPress . ...



W wyniku niezliczonych zbiegów okoliczności, wpadł na krótko w moje ręce aparat z dawnych lat. Nie byle jaki. Nim jednak zabrałem się do...
Świat jest ogromny i wypełniony wieloma rzeczami. Trudno jest być obeznanym ze wszystkimi. Życie wydaje się być zatłoczone do granic możliwości. Ciężko jest czuć się zdrowo w świecie tak pełnym – przepełnionym radościami i smutkami, marzeniami i nadziejami, oraz ogromną ilością rzeczy, które lawinowo pojawiają się w naszym życiu. Same tylko wytwory ery techniki przytłaczają swoim ogromem. Mało tu czasu na odpoczynek, a praca zdaje się być walutą we współczesnym świecie. A mimo to, natura nie przestaje się rozwijać i odkrywać swego wdzięku.
Piękno jest nieustraszone i stoi dumnie w rzędzie z piecem hutniczym i generatorem prądu. Te monstra nie mącą jego spokoju. Kryje ono w sobie tajemnice większe niż wszystko co wytworzył człowiek. Było tu na długo nim pierwsze urządzenia wdarły się do świata i pozostanie jeszcze długo po tym nim ostatnie koło zębate zakończy swój ruch. Te dwie potężne siły stoją obok siebie. Człowiek musi kłaniać się im z szacunkiem. To wspaniałe mieć możliwość widzieć i poznać te kilka rzeczy, które nas otaczają. Nie jest jednak możliwe poznać więcej niż kilka.
Ta myśl często mnie frapowała. Taka mała rzecz, a jednak to coś co chciałbym zachować. Chciałbym podzielić się z przyjacielem symbolem tych dwóch sił, które współegzystują ze sobą w naszpikowanym treścią świecie, w którym żyjemy. Ot, znajdę gdzieś niewielki biały kwiat rosnący w pobliżu czarnego fabrycznego komina. I to będzie warte utrwalenia. Nacisnę więc guzik a surowe, zimne i tajemnicze „oko” współczesnego aparatu utrwali mój zamysł. Zabiorę do domu zapis tego co miałem w głowie. Będę chciał pokazać to przyjacielowi aby mógł zobaczyć o czym myślałem.
Myślę więc o całym wielkim świecie i o naszych „małych” życiach. O wielkich generatorach, których moc człowiek jest w stanie kontrolować, i o rosnącym w ich pobliżu małym białym kwiatku, który musi zwiędnąć i zginąć – będąc w mocy, której człowiek kontrolować nie może. Myślę o zwierzętach, roślinach, minerałach i o tym jak wszystkie rzeczy zawierają się w tych trzech królestwach by stworzyć obraz świata. I myślę, że te wszystkie rzeczy są pewną formą odbicia… widzimy je tylko jako coś co rzutowane jest na lustro naszego umysłu. To lustro jest bardzo zagadkową i bardzo ważną rzeczą. Jest tym co steruje naszą wyobraźnią i ma w sobie coś co wzbogaca nasze życie.
![]() |
| fot. 2 |
![]() |
| fot. 3 |
![]() |
| fot. 4 / okrągłe okienka dalmierza i wizjer główny |
![]() |
| fot. 5 / wizjer dalmierza (po lewej), i wizjer główny |
Zdjęcia z rozmowy ze skrzypkiem Patrykiem Zakrockim. Część materiału znalazła się majowym wydaniu Magazynu JazzPress .
Kilka bonusowych zdjęć z majowej rozmowy red. Rocha Sicińskiego z wokalistą Grzegorzem Karnasem. Pełen zapis znajduje się w czerwcowym num...